.tysiac mysli na minute.

Pamietam, ze jak jeszcze pisalam pamietnik, to kazdy wpis wygladal, jak notatka z polskiego, tzn. lista punktow, o czym bede pisac, a pod spodem rozwiniecia. Wtedy po polei moglam komentowa kazde wazniejsze ‘wydarzenie’. Pamietam, jak w gimnazjum opisalam jedna dyskoteke na 8stron zeszytowych. A spowodowane bylo to przezywaniem jednego, a moze kilku, nie pamietam – stara jestem, tanca z moja miloscia. Taa… od lat platonicznie bylam w nim zakochana. A co lepsze – wiedzial o tym i umiejetnie to wykorzystywal. A ja wpatrzona w jego niebieskie oczy nie moglam mu odmowic. A co najlepsze? Byl ode mnie mlodszy o praktycznie poltora roku. Taaa… to byly czasy.
Od poniedzialku zaczynam robic sobie prawo jazdy. Przepisy juz mam zdane (pod koniec sierpnia mialam egzanim), wiec jestem uprawniona, zeby sobie legalnie jezdzic, ale jako ze nie umiem i auta nie posiadam, to zaczynam jazde. W prawdzie na samochod mnie jeszcze nie stac, ale przyjdzie czas na wszystko. Jak go tylko zdobede, to rozejrze sie za nowa praca i zorientuje, jak tu wyglada szkolnictwo. Taki mam oto plan na najblizsze miesiace. Zobaczymy, czy uda mi sie go zrealizowac… ;)
Ogladalam niedawno film, ktory polecil mi Pablo, tj. “Into the wild”. Czy ktos z Was ogladal? Jesli nie, to polecam. Nie jest to film akcji i nic sie wybitnego nie dzieje. Jest lekki i przyjemny. Pokazuje nam wiele waznych wartosci, jakie ma zycie i to, czym ludzie sa zaslepieni. Trwa niecale 3h, wiec zagospodarujcie wiecej czasu. Podobal mi sie.
Zauwazylam tez, ze bardzo latwo jest zachlysnac sie wolnoscia, ktora mozna posiadac mieszkajac samemu z dala od rodziny. Nie, nie zachlysnelam sie jeszcze, ale widze po prostu, jak kuszace jest wydawanie pieniedzy, chodzenie na imprezy (choc nie mam wielu zaproszen), robienie tego, co nam sie podoba. Panuje nad tym wszystkim, poki co ;) ale chce Was ostrzec, ze latwo jest wpasc w to wszystko i sie nie ogarnac. Tak wiec – miejcie oczy dookola glowy i pilnujcie sie, bo szkoda zmarnowac sobie zycie przez glupote.
Zjadlam sobie niedawno kolacje zlozona z puszki kukurydzy i jogurtu. Teraz popijam zielona herbatke i mysle o tym, zeby polozyc sie wczesniej spac, bo jutro pracuje od 8 do 18.30. Ciezki dzien mnie czeka… Ale jak ja nie dam rady, to kto? ;)
Pozdrawiam Was serdecznie.