Big Break.

Za rada Marty – zawieszam bloga na jakis czas. Dziekuje wszystkim, ktorzy mnie nie zostawili, choc ja zostawilam ich i mam nadzieje, ze jak wroce, to jeszcze czastka z Was tutaj pozostanie… ;) 
Nie wiem, na jak dlugo znikam. Nie mam weny, musze wiec chyba totalnie odlaczyc sie od blogowego swiata, bo ciagle mam wyrzuty sumienia, ze nic nie tworze nowego i ze nie odwiedzam Was. Jak sobie oficjalnie zrobie przerwe, to moze i wena wroci i w ogole moze lepiej bedzie…
Zobaczymy… Tymczasem!
Wasza Owca.