Przeprowadzka.

Przeprowadzam sie. Znalazlam pokoj blizej mojego sklepu. Skraca mi sie droga do pracy o 80%. A warunki? Mozna o takich pomarzyc. Pokoj jak pokoj – nie za duzy, ale z wyposazeniem ciekawym… Duze lozko, wieza, ogromna szafa i mnostwo swiatla, ktore daje slonce bijace przez okno. A do tego? Prywatna lazienka! Chyba lepiej byc nie moze, prawda? Cena… Taka sama jak placilam teraz, wiec czego chciec wiecej? Dodatkowo moge korzystac ze wszystkich domowych pomieszczen, np. salon, telewizja, podworko, grill… Nie spodziewalam sie, ze tak szybko znajde cos nowego. Od nastepnego wtorku bede juz na nowym miejscu. Nie moge sie doczekac…! :)
Szczescie chyba znow zaczelo sie do mnie usmiechac.