List.

Drodzy Przyjaciele,
Ogladam nasze wspolne zdjecia, ktore robilismy w Polsce i moje oczy nie moga powstrzymac sie od pocenia. Jedna kropelka, druga… ups! I strozka po policzku plynie… Lewa, prawa… 
Tak mi smutno bez Was czasami… to byl wspanialy czas, te Wasze mordy kochane, wyglupy, tance, zdjecia, smiechy, powazne rozmowy, zwierzanie z najwiekszych tajemnic… i kiedy teraz patrze na Was, nie moge uwierzyc, ze to tak dawno bylo. Mamy juz sierpien, kiedy to minelo? Niedawno przylecialam do Polski i witalam sie z Wami, a dzis moge juz tylko wspominac to, co razem przezylismy. Nawet nie macie pojecia, jak ciezko mi teraz… Kiedy ja Was znow zobacze? Ach jej…
Rzadko to mi sie zdarza, ale zdarza – wieczory pelne wspomnien. 
Niech mnie ktos przytuli…
Tesknie… 
Strasznie.
Ach jej…
Wasza Kalinosia, czy jak tam chcecie.