Wstep.

Witajcie drodzy Czytelnicy!
Jak juz wspominalam w poprzednim poscie, wracam do prowadzenia bloga. Bede robic to tak dlugo, na ile pozwoli mi czas i wena tworcza. Dzis chce zaczac tak ogolnie o mnie. Nie wiem, czy kiedykolwiek sie jakos bardziej wypowiadalam na swoj temat na tym blogu, wiec dzis to zrobie. Mam nadzieje, ze nie zejdzie mi zbyt dlugo i wytrwacie tu ze mna!
Mam na imie Magda i od 5 lat mieszkam w USA. Przylecialam tu zaraz po maturze. Przez okolo 2,5 roku mieszkalam na obrzezach Chicago, a od grudnia 2011 mieszkam w Nowym Jorku. Podejmujac rozne decyzje i wybory skonczylam na kierunku Early Childhood Education, czyli pedagogika. O tym myslalam juz dawno temu w Polsce, a tutaj po prostu zaczelam to studiowac. W tym roku skonczylam Associate Degree, czyli prawie jak w Polsce Inzynier, ale od wrzesnia wracam do szkoly na kontynuowanie kierunku, tym razem jednak w innej szkole, ktora zakoncze z wyzszym dyplomem. 
Pracuje od roku w przedszkolu prowadzonym przez Polke. W miedzyczasie odbywalam rowniez praktyki w szkole amerykanskiej dla dzieciakow. Musze powiedziec, ze odkrylam nowa siebie. Wiedzialam, ze chce pracowac z dziecmi, ale nie wyobrazalam sobie, ze to nie jest wcale takie proste, jakby na pierwszy rzut oka sie wydawalo. Podczas mojej drogi nauczylam sie na przedmiotach w szkole o dzieciecej psychologii, sposobach nauczania, tworzenia planow lekcji oraz o wiele wiecej. Pracujac z dziecmi widze, jak bardzo mylilam sie, co do nich. Te cztero- czy pieciolatki sa naprawde wspaniale i madre! Dzieciaki naprawde rozumieja wiecej niz nam sie wydaje! I potrafia niezle zaskakiwac… gdy zachowuja sie jak dorosli nie zdajac sobie zupelnie z tego sprawy. Ale o dzieciach i mojej pracy moze innym razem. Zatem pracuje w zawodzie jako Assistant Teacher. Daze do tego, zeby zostac nauczycielka i kiedys zalozyc wlasne przedszkole. Wiem, ze robie to, co kocham i chyba nie wyobrazam sobie siebie gdzies indziej. 
Zdecydowalam sie na adopcje kota ze schroniska. Ma na imie Emeril i za miesiac lub dwa bedzie obchodzil swoje pierwsze urodziny. Ze mna jest juz od pol roku. Jest to rasa Maine Coon mix. Nie jest zbyt duzy, siersci tez nie ma zbyt dlugiej, ale jest co czesac i do tego sie przytulic. Akurat przechodzi swoj okres agresji i kiedy mu najdzie ochota to rzuca sie na mnie i gryzie i/lub drapie. Ale jak nie kochac takiego wlochacza!
Przestalam dawno temu robic zdjecia czy pisac wiersze. Jeszcze ostatnie poddrygi z moich poezji mozecie znalezc w historii bloga. Na zdjecia nie mam czasu i sprzetu, wiec jedyne jakie robie to mojemu kotu, zazwyczaj kiedy spi lub jest spokojny. Pokaze Wam go na dole.
Ostatnio zaczelam interesowac sie troszke mocniej domowym spa, sposobami na piekne wlosy czy makijazem. Postanowilam, ze co jakis czas bede zbierac linki do filmow, ktore chcialabym Wam polecic, np. dlatego, ze w czyms mi pomogly i byc moze Wam tez sie przydadza. Na taki post wlasnie sie zbieram.
Pokaze Wam tez na dole moj pokoj, moje male krolestwo na Brooklynie. Chce zebysmy od poczatku mocno sie zzyli! 
Pozdrawiam serdecznie.
Obiecuje, ze wkrotce pierwszy post o filmikach z YouTube, ktore wg mnie sa warte polecenia.
Emeril

Moj pokoj w wymiarze panoramicznym