Pielegnacja stop.

Witajcie drogie Czytelniczki,
Dzis zabieram Was w tajemnice mojej pielegnacji stop. Kazda z nas ma swoje sposoby, podobne lub mniej, czerpiemy rady stad i stamtad… Ale wiedzy nigdy za duzo, wiec postanowilam podzielic sie z Wami moimi sposobami i kosmetykami.
Nigdy nie lubilam swoich stop, ale w tym kraju mozna sie pozbyc wszystkich kompleksow, wiec ja swoich odnosnie stop tez sie pozbylam. Nigdy rowniez jakos specjalnie o swoje stopy nie dbalam, ale w tym roku zaczelam przywiazywac wieksza wage do ich wygladu z roznych powodow i jak widze roznice w ich wygladzie i w dotyku, palam wieksza miloscia do pielegnacji :)
Dziele moja pielegnacje na dwie sfery: kiedy mam zamiar malowac paznokcie oraz moja codzienna pielegnacja pod prysznicem.
Zacznijmy od malowania paznokci.
Kiedy mam zamiar malowac paznokcie, robie sobie wielkie posiedzenie w misce z ciepla woda, uzywam plynu do skorek, mocze nogi w wodzie z sola (czasami spozywcza, czasami jakas specjalna do kapieli) i ewentualnie jakims olejkiem, czy zelem do mycia ciala. Odsuwam skorki i wycinam to, czego nie dalo sie odsunac lub co wystaje niepotrzebnie. Obcinam paznokcie i zaokraglam, piluje zeby plytka byla okragla, odtluszczam, wyrownuje plytke specjalnymi gabeczkami pilujacymi i maluje. W miedzyczasie oczywiscie tez uzywam pumeksu lub tarki diamentowej. To tak w skrocie, bo wydaje mi sie, ze nie ma wiekszej potrzeby na dokladnie opisywanie czynnosci, a jesli macie pytania to piszcie :)
Codziennoscia natomiast jest u mnie wlasnie uzywanie pumeksu pod prysznicem i tarki diamentowej na sucho. Mysle, ze kiedy robimy to regularnie, czyli prawie codziennie, nasza skora nie ma czasu na narastanie i nasze stopy sa ciagle gladkie i przyjemne w dotyku, a takie ladnie sie prezentuja w sandalach, czy klapkach. Bardzo lubie kiedy moje stopy sa gladkie i mieciutkie, moge wtedy siedziec i glaskac je godzinami :P
Pumeks jak pumeks, sa rozne rodzaje, ja mam taki: 
Szczerze mowiac, to naprawde nie wiem, z czego jest wykonany, ale jest niesamowicie lekki i delikatny, latwo sie sciera nawet wtedy jak pocieramy go dlonia. Latwo dopasowuje sie do dloni i przyjemnie sie z nim pracuje. Dodaje troszke plynu do mycia ciala i traktuje nim moje stopy :)
Dostalam niedawno rowniez w prezencie tarke diamentowa z Sephory. Nie spodziewalam sie tak drogiego prezentu, ale bylam wniebowzieta, jak go dostalam :) DZIEKUJE jeszcze raz!
I musze powiedziec, ze tak jak byla ona chwalona i nie chcialo mi sie za bardzo wierzyc w ta moc diamentow tak… tak bylam pozytywnie zaskoczona! Ona naprawde dziala! Jest bardzo delikatna, ale robote robi! Robiac kuliste ruchy widzimy jak nagromadzony skorek pyli sie, a nasza skora nabiera gladkosci… UWIELBIAM :) nie rozstane sie z nia juz do konca zycia :P
Kiedy skoncze usuwanie naskorka wcieram kremy. Od kremow i balsamow do stop do zwyklych balsamow do ciala. Wszystko zalezy od tego, co mam pod reka lub/i ile mam czasu.
Aktualnie uzywam:
Pieknie pachnie, szybko sie wchlania i stopy moze nie sa satynowe ;) ale gladkie.
Uczucie chlodu ladnie nas relaksuje :)
Kolejny piekny zapach, szybkie wchlanianie i relaks :)
Do skorek uzywam:
Dobre, bo polskie :D
A teraz mam tez w zamiarze przetestowania nawilzajacych skarpetek, ktore zamowilam na stronie iHerb.com za cale 50 centow! Grzech nie sprobowac :)
Po tych wszystkich kremach stosowanych na zmiane, regularnym usuwaniu naskorka, gwarantuje, ze Wasze stopy nabiora blasku, gladkosci i beda kusic swoim wygladem ;) Nie ma to jak kobieta z zadbanymi stopami! :)
Pozdrawiam :)
Podzielcie sie Wasza pielegnacja.
M.