Ipsy Glam Bag – Wrzesień

Miałam poczekać z kolejnym postem, ale dziś przyszła do mnie moja pierwsza Glam Bag z subskrybcji Ipsy, którą zamówiłam sobie w lipcu. Kosztuje to $10/ miesiąc, więc postanowiłam, że spróbuje :)
Byłam bardzo podekscytowana, kiedy dostałam e-mail informujący, że moja paczuszka jest w drodze i niemalże codziennie sprawdzałam, gdzie jest i kiedy dojdzie. Dziś po południu sprawdziłam i jeszcze nie było, po może 30 minutach zaktualizowałam i… zobaczyłam piękny zielony napis “delivered”! Czym prędzej założyłam na nogi moje owieczkowe kapcie i pobiegłam na dół po pocztę. Oczywiście czekała tam na mnie bąbelkowa, różowa koperta. Z bananem na ustach wróciłam na piąte piętro i wzięłam się od razu za rozpakowanie :)
Oto, co znajdowało się w szarej kosmetyczce, którą widzicie w tle :)

Vegański lakier do paznokci Pacyfica w kolorze “red red wine”
Na razie mam umalowane paznokcie, tez na czerwono :P więc nie mam pojęcia, kiedy go wypróbuję, ale jak to zrobię, to zdam relację :)

Krem do rąk Mitchell and Peach
Zapach średnio mi się podoba… ale skład ma bardzo ciekawy, więc zobaczymy, jak się sprawdzi, plusem jest szybkie wchłanianie.
 Smooth Criminal Powder z be a bombshell.
Testowałam na nosie i policzkach, ale muszę poczytać głębiej do czego to służy :P

Błyszczyk do ust Art Touch Tinted Lip Gloss z firmy Cailyn w kolorze 09 Basic Instinct 
Bardzo spodobało mi się opakowanie :D
Taki dość mocny kolor, ale podoba mi się, w miarę uniwersalny.
Ciekawa gąbeczka, która świetnie kryje usta produktem, wystarczy jedno pociągnięcie!
I ostatnia rzecz, czyli tusz do rzęs Avon Big & Darling Volume Mascara w kolorze Blackest Black
To na tą rzecz czekałam najbardziej, ale się troszkę rozczarowałam. Przy nakładaniu nie ma większych problemów, ładnie rozczesuje i wydłuża rzęsy. Minus jest taki, że szybko zasycha i twardnieje, więc nałożenie drugiej warstwy nie było łatwe, ale podołałam. Jak widać na zdjęciu, rzęsy są bardziej pogrubione, czy wydłużone to nie powiedziałabym, że jakoś specjalnie. Tusz zasechł momentalnie i był twardy, było to lekko uciążliwe dla mojego oka, i po niedługim czasie zaczęłam łzawieć. Dam mu szansę w najbliższych dniach i zobaczę, co się będzie działo.
I to by było na tyle z mojej pierwszej subskrybcyjnej paczki :)
Miałyście którykolwiek z produktów? 
Subskrybujecie coś?
Pozdrawiam Was jesiennie ;)
Owca.