Jesienne porządki w szafie.

Witajcie,
Dawno mnie nie było, a to za sprawą tego rozleniwienia z poprzedniego postu, a przede wszystkim z powodu zapracowania, egzaminów na uczelni i dwóch prac. Wybaczcie mi zatem proszę ładnie.
Zrobiłam dziś porządki w szafie i wyjęłam na wierzch ubrania, które czekały na jesień i zimę, a te letnie schowałam głęboko, żeby mi się nie mieszały. Przy okazji przesiałam wszystko i worek ciuchów znienawidzonych, nienoszonych, zostawionych na “po domu” wyląduje jutro w miejscu, gdzie powinien. Tym samym oczywiście zrobiło się miejsce na nowe ubrania, które na pewno kupię w tym roku. Ale na razie nie mam czasu i funduszy na zakupy więc tylko marzę ;)
Jeśli mnie pamięć nie myli, to w ten weekend zmieniamy czas i będziemy spać godzinę krócej. A to oznacza, że w niedziele do pracy się nie wyśpię :(
Miałam na uczelni pierwszy egzamin i papier do napisania na 4-5 stron, ale podołałam – na ostatnią chwilę + brak możliwości napisania wcześniej. R. sprawdził moją pracę i powiedział, że dobra robota ;) więc mam nadzieję na dobrą ocenę. 
***
Szukając czegoś na Amazon, wyskoczył mi Tangle Teezer. Był akurat na promocji, więc zamówiłam. Pomyślałam, że skoro wszyscy chwalą to musi być dobry. No i dzisiaj przyszedł. Przeczesałam nim od razu włosy i na razie co polubiłam to DŹWIĘK, który słychać przy czesaniu włosów. Nie skreślam go oczywiście! Będę go teraz regularnie używać i zobaczymy ;)
Dostałam też od Moniki z Blonde Bangs Ziaję liście manuka: pastę i krem na noc. Muszę przyznać, że robi robotę! Bardzo ładnie łagodzi cerę i wygładza. I bosko pachnie! Uwielbiam :)
Czekam też w tym miesiącu na kolejną Ipsy Glam Bag, więc pewnie znów opowiem Wam, co dostałam. A z tego, co już podpatrzyłam na stronie, to kilka fajnych fantów ;)
Na dzisiaj to już chyba wszystko. Krótko troszeczkę, ale następnym razem będzie dłużej i ciekawiej.
Pozdrawiam.