Podsumowanie Roku 2016 | Plany na Rok 2017

Blogmas skończył się trochę niespodziewanie, szybciej niż planowałam, ale tak jak podejrzewałam, bo jak już Wam wspominałam*, miałam niezłe zakończenie semestru. Na szczęście jest już po wszystkim i teraz mogę robić to, na co mam ochotę! :-) Może za rok uda mi się prowadzić Blogmasa bardziej intensywnie :-)

*nie czuję, że rymuję ;-)

Parę dni temu wrzuciłam na Instagram zdjęcie “best nine of 2016” i muszę Wam powiedzieć, że większość tych zdjęć najbardziej lubianych naprawdę dobrze oddaje mój rok 2016. Zainspirowało mnie to do krótkiego blogowego podsumowania :)

Zatem, co się wydarzyło w moim życiu tak szczególnego w 2016-stym roku?

Największą zmianą, jaka nastąpiła, to zmiana stylu życia na zdrowy i aktywny. Być może pamiętacie z mojego posta o motywacji , że moje początki odchudzania, zmiany żywienia i rozpoczęcia ćwiczeń były dość ciężkie. No ale udało się, schudłam upragnione 10 kilogramów, jestem stałym bywalcem na siłowni, a na talerzu najczęściej lądują jajka, chude mięso, ryż, warzywa i różnego rodzaju koktajle. Jest grudzień, minęły Święta, jadłam wszystko bez żadnych wyrzutów sumienia, a od Nowego Roku wracam znów na swój stały tor.

To była zmiana, z której jestem najbardziej dumna, bo nigdy nie wierzyłam, że to mi się uda. A dziś z radością patrzę w lustro :-) Oczywiście nie mogę tutaj nie wspomnieć, że to ogromna zasługa Rafała, który mnie wspiera i motywuje każdego dnia od samego początku.

Kolejną, już mniej znaczną zmianą, jest moje dość mocne ścięcie włosów, z którego byłam bardzo zadowolona, ale jak to włosy, już odrastają i nie są już tak krótkie jak były :-P ale fajnie było przeżyć te parę miesięcy z krótkimi włosami.

Poza tymi dwiema zmianami, udało mi się zakończyć i zdać wszystkie przedmioty w szkole, co sprawia, że zostały mi już tylko praktyki, które zaczynam 30-stego stycznia. Pięć przedmiotów i dwie prace na każdy z semestrów, to był lekki hardkorek, ale dałam rade :->

Na zdjęciu widać jeszcze zakupy, kociaczka, moją koleżankę i wspomnienie ze skoku ze spadochronem, czyli już taka moja codzienna codzienność ;-) Zakupy kosmetyczne były spore, ale dzięki nim powoli odnajduję to, co moja cera lubi najbardziej. Kociaczek miewa się dobrze, rośnie, a ze znajomymi widywałam się niestety rzadko w tym roku :-<

Jeśli chodzi o moje plany na nadchodzący rok 2017, to bardzo chciałabym zrzucić jeszcze 5 kilogramów, wyrzeźbić i ujędrnić trochę ciało, wykorzystać praktyki na maxa i nauczyć się jak najwięcej, a także zdać egzaminy na licencję stanową, by móc uczyć. Jak będzie, czas pokaże, ale małymi krokami, cierpliwie i do przodu będę szła :-)

Najważniejsze jest zdrowie, a reszta się wtedy ułoży :-)

***

A teraz z innej beczki. Miałam dziś okazję pobawić się makijażem i użyć palety Zoeva, którą pokazywałam Wam w ostatnim poście :-)

 

Niestety kamera zjadła trochę kolorów :-|

***

Byliśmy też dziś z Rafałem pod choinką :-)

***

Jak minęły Wam Święta?

Jakie macie plany na Sylwestra?

Ściskam Was mocno :*